**************************

**************************

środa, 24 czerwca 2015

NURMILINTU...cokolwiek to znaczy


Witam serdecznie !!!

Nurmilintu, brzmi tajemniczo i może trochę orientalnie ?
I zapewne Wam znane- jest chustą w kształcie  skrzydła.
Właśnie wskoczyło na druty i z przyjemnością się dzierga.
Wzór jest bardzo wdzięczny, prosty i można się nim bawić stosując różne kombinacje koloru.
Zaprojektowana przez Heidi Alander i udostępniona darmowo na Ravelry


Wykorzystałam motek Nako moher specjal, który został mi z chusty dla mamy




Do czytania zaproponuję dzisiaj dwie książki.
Oby dwie to czytadła "babskie" z którymi na przemian się zaprzyjaźniłam.

Pierwsza "W krainie białych obłoków" to saga rodzinna.
Autorka przenosi nas w dziewiętnasty wiek do Nowej Zelandii z jej pięknymi krajobrazami, maoryskim folklorem.

Obszerniejszy opis znajdziecie na LC

Druga "Ostatnie pięć dni" jest mocno emocjonalna z tych z fabułą co to konieczne są chusteczki.
Czytając tą książkę znaczenie słów: nigdy nie wiadomo co przyniesie jutro... nabiera realnego znaczenia.
Żyjemy sobie spokojnie z poczuciem mniejszej lub większej stagnacji i pewnego razu los przynosi nam wiadomość, która zmienia wiele, a może wszystko ? 

Opis i opinie innych na LC

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Z ostatniej chwili

Wczoraj wieczorem ukończyłam chustę. Zaliczam ją do chusty czerwcowej w ramach zabawy u Maknety
Dzisiaj spacer i parę fotek z ostatniej chwili.






piątek, 12 czerwca 2015

Słońce, woda, grill i druty...finisz

Mój radośnie kolorowy sweterek ukończony.
Mimo, że wolę ubierać się bardziej w kolory stonowane to ten sweterek na prawdę przypadł mi do gustu.
Chyba, tak radośnie podziałał na mnie początek lata:D

Sesja wieszakowa


A to w moim mieście



Wzór pochodzi z gazety sandra 5/15






Zużycie włóczki; cztery motki Almina 8/4 MTP
                             nie całe trzy motki Elian Nicky (tu)
Druty nr 3,5

środa, 10 czerwca 2015

Słońce, woda, grill i druty...

Witam wszystkich w tak słoneczny dzień:D

Tak się ucieszyłam tym ostatnio zrobionym swetrem, że postanowiłam iść za ciosem i w piątek na druty wskoczył kolejny.
Mam już zrobiony nie cały tył i prawie przód
Dzisiaj zmagam się z podkroję pod pachę, niestety muszę ten mały kawałek spruć :( schemat schematem, a rzeczywistość inna...



Piękna pogoda w długi weekend sprzyjała nam wszystkim. Słońce, woda, grill i druty połączone w jednym-pełny relaks. Między tym jeszcze książka to jest to co lubię...
A książka bardzo dobra "Czarne nenufary" Michel Bussi to druga pozycja tego autora którą czytam i po raz drugi jestem totalnie zaskoczona.  Przede wszystkim urzekł mnie nie codzienny jak na powieść kryminalną styl i język. Odbiega on od wszystkich do tych czas przeczytanych prze zemnie tego gatunku książek.
W zamian za opis ( tu ) fabuły  przytoczę cytat:

[ W miasteczku żyły trzy kobiety.
  Pierwsza była zła, druga była kłamczuchą,trzecia była egoistką.(...)

  Trzecia była najzdolniejsza, druga była najsprytniejsza,
  pierwsza była najbardziej zdeterminowana.
  Jak myślicie, której udało się uciec? ]

Zachęcam do rozwiązania zagadki.





Wracając do weekendu...to odkryliśmy stare miejsce na nowo.
Czasem tak jest, że swego nie znacie, cudze chwalicie.
Nie daleko naszego domu są stawy hodowlane i bardzo często chodzimy tam z psem na spacery. 
Miejsce to dość urokliwe, ale nigdy nie wpadliśmy na to żeby dłużej spędzić tam czas.
W końcu ktoś pomyślał  żeby grilla odpalić. Pomysł okazał się znakomity:))






















A to nasza ukochana królowa grilla



środa, 3 czerwca 2015

Sweter z długimi bokami





Po tak długim czasie utyskiwania na swetry w moim wykonaniu, skończyłam w recie  nie symetryczne dzieło. Metodą prób i błędów, bo prułam tylko dwa razy.
Raz , bo za mało oczek w obwodzie, a drugi, bo przy mierzeniu sama spuściłam parę rzędów. Ogólnie robiłam wszystko na wyczucie i mogę powiedzieć, że z efektu końcowego jestem zadowolona:))
Ciekawy jest ten rękaw. W rzeczywistości jest lejący i dla tego  można go podciągnąć do 3/4 długości rękawa lub opuścić na długi.
Włóczka dość podatna do układania się blisko ciała, więc musiałam trochę na wdechu pozować do tych fotek:D Niestety tu i ówdzie oponka się pojawia...:(
Zużycie włóczki to nie całe sześć motków pięćdziesiąt gram jeden   Elian Nicky ekri
Wzór pochodzi z gazety Dianie EXTRA Druty i szydełko 1/2015
Ilość nabranych oczek różni się od tych z gazety, bo włóczka inna stąd też prułam na początku moją robótkę. Stanęło na nabraniu 212 oczek i tak jest dobrze. 













Książkę w dalszym ciągu czytam tą samą i dodam, że to na prawdę dobra powieść z serii:Nowej prozy polskiej.
Rzadko kiedy spotyka się książkę tak wielowątkową, która daje przyjemność czytania miłośnikom thrillerów i zwolennikom intrygi kryminalnej, i tym skupiającym się na ludzkich przypadłościach pokaleczonych życiorysem bohaterów.
Akcja osadzona jest mocno w czasach współczesnych,ale jednocześnie przenosi nas do czasu, gdzie podjęto nie właściwe decyzje, błędnie oceniono swoje szanse. Dokonano zbrodni i okrucieństw, po czym wybielono samych siebie. A wszystko  to w rozliczeniu czasu na płaszczyźnie historii współczesnej Berlina i Europy Środkowo-Wschodniej.