**************************

**************************

sobota, 29 listopada 2014

II Cieszyński jarmark świąteczny



 II Cieszyński Jarmark Świąteczny odbył się w atmosferze zimna.
Można było tam znaleźć wszystko, co związane jest ze zbliżającymi się Świętami Bożego Narodzenia.
Nie zabrakło ani dekoracji i ozdób świątecznych, ani też całego mnóstwa gotowych pomysłów na oryginalne, praktyczne, a przede wszystkim ręcznie wykonane prezenty dla siebie lub najbliższych.
Rękodzieło artystyczne, jest coraz bardziej popularne w naszym kraju, jest dobrą  alternatywą dla ogarniającej nas zewsząd chińszczyzny. Takie rzeczy może i są tańsze, ale  nie posiadają „tego czegoś” – czyli duszy, kawałka serca i uśmiechu rękodzielnika. To właśnie magia rękodzieła, świetnie pasująca do magii świąt. Nie można być dobrym rękodzielnikiem, nie kochając tego zajęcia. Zwłaszcza że ciągle nie jest to coś, z czego można się utrzymać. Rękodzielnik to nie zawód, a pasja. Nic dodać, nic ująć.





















środa, 26 listopada 2014

Magnolia







 Wzór i inspiracje znalazłam TU

Warkocze na czapce i mini komin


Na mini komin nabrałam 108 oczek



Czapka wykonana z 84 oczek, rzędów 32 w co 7 rzędzie krzyżujemy  3 oczka.
W rzędzie 28 zaczynamy odejmować oczka.
Wzór składa się z: * 2 o. lewe, 6 o. prawych, 2 o. lewe, 2 o. prawe (od*powtarzać)
Wykonane na drutach z żyłką nr 4

poniedziałek, 24 listopada 2014

Kolejny... bieżnik














Inspiracja:

Z owczej włóczki

Moja sunia ma sentyment do owczej włóczki i wszystkich swetrów robionych z tej przędzy.
Po prostu uwielbia się do owieczki przytulać. Chyba jej odpowiada ten specyficzny zapach. 
I żeby już była tak do końca usatysfakcjonowana to legowisko, też ma wyściełane wełnianym starym swetrem.
A niech ma...a co tam?













WZÓR

poniedziałek, 15 września 2014

Złota myśl pani Meryl Streep

Złota myśl  Meryl Streep pod którą się podpisuję, bo jakby była o mnie?          źródło

“Nie mam już cierpliwości do pewnych rzeczy, nie dlatego, że stałam się arogancka, ale po prostu dlatego, że osiągnęłam taki punkt w moim życiu, gdzie nie chcę tracić więcej czasu na to, co mnie boli lub mnie nie zadowala. Nie mam cierpliwości do cynizmu, nadmiernego krytycyzmu i wymagań każdej natury.

Straciłam wolę do zadowalania tych, którzy mnie nie lubią, do kochania tych, którzy mnie nie kochają i uśmiechania się do tych, którzy nie chcą uśmiechnąć się do mnie. Już nie spędzę ani minuty na tych, którzy chcą manipulować.Postanowiłam już nie współistnieć z udawaniem,hipokryzją, nieuczciwością i bałwochwalstwem.Nie toleruję selektywnej erudycji, ani arogancji akademickiej.

Nie pasuję do plotkowania. Nienawidzę konfliktów i porównań. Wierzę w świat przeciwieństw i dlatego unikam ludzi o sztywnych i nieelastycznych osobowościach. W przyjaźni nie lubię braku lojalności i zdrady. Nie rozumiem także tych, którzy nie wiedzą jak chwalić lub choćby dać słowo zachęty. Mam trudności z zaakceptowaniem tych, którzy nie lubią zwierząt. A na domiar wszystkiego nie mam cierpliwości do wszystkich, którzy nie zasługują na moją cierpliwość.“ 



piątek, 5 września 2014

Czorsztyn

Dawny Czorsztyn nie istnieje, został zlikwidowany z powodu budowy zbiornika na Dunajcu w drugiej połowie minionego wieku. Dzisiaj widać w tym miejscu jedynie lustro wody i trudno wyobrazić sobie, że jeszcze czterdzieści lat temu stały w dole zabytkowe zabudowania, zajeżdżały autobusy, ruszały łodzie flisackie, a górale uprawiali pola.



Ruiny zamku w Czorsztynie

Przez stulecia "dolny" Czorsztyn był zapleczem dla zamku, jego dzieje wiążą się nierozerwalnie z funkcjonowaniem grodu.
XIV wieczny zamek został wzniesiony nad Dunajcem najprawdopodobniej  przez klaryski ze Starego Sącza link
Za panowania Kazimierza Wielkiego twierdza była ważną strażnicą graniczną, oraz miejscem strategicznym: wzdłuż Dunajca przebiegała granica z Węgrami i historyczny trakt handlowy. 
W owym czasie budynek był parokrotnie rozbudowywany i pełnił również funkcję siedziby starostwa niegrodowego.
Zamek ze względu na strategiczne położenie był wielokrotnie oblegany. W XVIII wieku obiekt popadł w ruinę. Zmianę przynosi dopiero początek wieku XIX. Pierwsze próby odbudowy podjął Jan Drohojowski, który odkopuje teren od władz austriackich w 1819 r. 
U stóp  góry zamkowej potomkowie rodu budują kolejne dwory.

W pierwszej połowie XX wieku na górze zamkowej utworzono rezerwat. Obecnie na tle sztucznego m Jeziora Czorsztyńskiego można zobaczyć ruiny z czworoboczną wieżą i ścianami pomieszczeń mieszkalnych, w których  znajduję się ekspozycja muzealna.