środa, 8 listopada 2017

Spacerem po dobrej literaturze i nie tylko

Witam:))
Choć dziś zimno i pochmurno to mobilizację w sobie znalazłam żeby pójść na moją ulubioną ściankę. Na razie nie pada, czas na spacer trzeba wykorzystać.
Brzydko, szaro i ponuro- z ciepłej kurtki wyskoczyć trzeba było.
Fotki zrobić, żeby sobie bure jesienne popołudnie przed komputerem umilić.
Chwalę się i z przyjemnością do Was zaglądam, i podglądam, nowych inspiracji szukam:))


Chusta w moich ulubionych kolorach.
Wykorzystałam pozostałości włóczki po dwóch swetrach zrobionych tu i tu
Wzór inspirowany zdjęciami z internetu. Sama narzuciłam kolejność rzędów wzorem angielskim, gładkim-pończoszniczym  i prostym ażurem z narzutami. Bordiura to część wzoru z chusty pani Justyny Lorkowskiej Aisling .


































 Czytam książkę, do której przymierzałam się już od bardzo dawna. Choć zawartość godna polecenia to jej gabaryty mnie onieśmielały. I muszę się przyznać, że nie przeczytałabym jej gdyby nie czytnik-urządzenie genialne.
Nie przypominam sobie żebym kiedykolwiek trzymała cięższą książkę w ręku. W porównaniu do Folletta Świat bez końca, którą czytałam nie dawno to Paryż Edwarda Rutherforda przygniata swoim ciężarem. Dosłownie ręce mdleją.
Ale do rzeczy:
Bardzo się cieszę, że mogę czytać tak znakomitą książkę historyczną.
Paryż to napisana z ogromnym rozmachem, monumentalna, wielowątkowa powieść.
Czytając uczestniczymy w przestrzeni czasów od 1261 do 1940 i dalej.
Cały fenomen tejże książki polega na poznaniu szczegółów z życia sześciu znakomitych rodów Francji, które sprytnie wplecione są w wydarzenia prawdziwe.
Uczestniczymy w wielu ważnych faktach historycznych. Tych mniej ważnych i tych przełomowych dla ludzkości.
Poznajemy znane osobowości, miejsca, architekturę, malarzy po wydarzenia bardziej wymowne jak rewolucja i  II wojna światowa.
I wszystko to, co nazywamy kulturą narodu.
Warto po przez tak znakomitą książkę poznać lub przypomnieć sobie pewne istotne fakty historyczne jednego z tak wielkich państw w Europie jakim jest Francja i jej stolica.
Zatrzymać się na chwile w którejś z epok i pomyśleć sobie co przemija, Może warto byłoby zadać pytanie(?) Co Francja traci kulturowo dzisiaj,bo może przyjść czas, że tylko słowo pozostanie...(?)
Zachęcam do przeczytania:


Włóczka z jakiej wykonałam chustę to dwa motki Fabel nr 677 i ok. trzech motków Alpaca mix petrol nr 7240


Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny:))Ewa

6 komentarzy:

  1. chusta w pięknych kolorach ożywiła trochę ściankę ;) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)
      Lepiej żeby to ścianka była tłem, a nie odwrotnie:DD

      Usuń
  2. Lubię takie chusty bo do wszystkiego pasują:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękna jest ta chusta:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń