środa, 14 grudnia 2016

I stało się: dziewiątego grudnia

Choć dla wielu z Was to czas przygotowywania się  do świąt i na blogach pełno inspiracji do dekoracji, czy też pomysłów na prezenty, to mój czas w tym roku pochłonęły inne myśli.
Myśli równie przyjemne i absorbujące: ślub, mój własny...


Miłość, na oko łagodna,

w istocie bywa jak pantera głodna!

I chociaż ślepa, drogi przyjacielu,

najkrótszą drogą podąża do celu.

 

                                                                                                         William Shakespeare Romeo i Julia




 

Żaden dzień się nie powtórzy,

nie ma dwóch podobnych nocy,

dwóch tych samych pocałunków,

dwóch jednakich spojrzeń  w oczy

                                                   
                                                                                  Wiesława Szymborska Nic dwa razy

 


 

 Było głośno, było radośnie...




Dla tych, którzy odwiedzają moją stronę już się wyjaśniło dlaczego ostatni mój wpis dotyczył pierwszego mężowskiego swetra :D
Po dziesięciu latach wspólnego życia po prostu musiał nastąpić ten pierwszy raz ;-)
Powoli mija czas i emocje wracają do codziennego rytmu. Już nie nad gonie planów świątecznych, ale postaram się choć trochę zaplanować czas z rodziną.

Póki co idziemy przez ten świat razem, mamy to szczęście należeć przez tą chwilę tylko dla siebie.
I wierzę w to, że ta jedna chwila pozwoli nam przetrwać całe życie.

Ps.
Wpis dedykuję mojemu kochanemu mężowi, bo wiem, że choć żartuje z tego co tu wypisuję, to czasem tu zagląda.

6 komentarzy:

  1. Gratuluję i życzę szczęścia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zawsze żartują i trochę podkpiwają, ale w głębi serca uwielbiają podczytywać nasze blogi;-)
    Najserdeczniejsze życzenia, by kolejne wspólne lata były równie (albo nawet bardziej!) szczęśliwe i pełne miłości:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reniu...dziękuję Ci bardzo serdecznie:))

      Usuń
  3. Gratuluję i szczęścia życzę

    OdpowiedzUsuń